Choroba Króla Prokrustira

Awatar użytkownika
Los
Posty: 160
Rejestracja: czw gru 05, 2024 10:14 pm

Niepokojące więści obiegły Hrafnberg i niosły się dalej po całym Isheimr. Król Prokrustir legł w łożu trawiony gorączką jakby sam Muspelheim palił go od środka. Nie zważając na zimową porę posłańcy ruszyli w drogę aby znaleźć sprawnych w fachu uzdrowicieli.

chory-krol.jpg
chory-krol.jpg (29.47 KiB) Przejrzano 856 razy
Awatar użytkownika
Prokrustir I Siwy
Site Admin
Posty: 289
Rejestracja: czw lis 07, 2024 11:03 pm

Podobnie jak w przypadku nieobecności tak i podczas ciężkiej choroby, Króla w bierzących obowiązkach zastępuje Eldgrimr.
W chwilach przytomności Prokrustir stara się go wspierać i współuczestniczyć w kierowaniu sprawami Gamellandu.
Awatar użytkownika
Prokrustir I Siwy
Site Admin
Posty: 289
Rejestracja: czw lis 07, 2024 11:03 pm

Pierwsze letnie promienie słońca obudziły nadzieję na to, że stary wojownik zwycięży również i w tym pojedynku. Rosół na dziku poświęconym Frejowi dodał Prokrustirowi nieco sił lecz nie jest odmiana nader wyraźna.
Awatar użytkownika
Henrik Grønn
Posty: 22
Rejestracja: wt lis 26, 2024 10:00 pm

Grønn, gdy tylko doszły go złe wieści, zmarszczył czoło i ciężko westchnął. Choć króla Prokrustira znał jeno z widzenia, widywał go nie raz podczas wielkich zgromadzeń, gdy wojownicy zbierali się pod sztandarami, a skaldowie opiewali czyny bohaterów. Nie było wątpliwości, że stary wojownik mierzył się teraz z najtrudniejszym przeciwnikiem – nie tylko z wrogiem zewnętrznym, lecz i z własnym ciałem, które zdawało się już nie tak krewkie, jak niegdyś.

Henrik, syn Gunleifa, z niepokojem wsparł dłoń na rękojeści swego miecza. Czyżby nadchodził zmierzch epoki, w której Prokrustir wiódł swój lud ku nadziei, ku zwycięstwom? Czy bogowie okażą mu łaskę, skoro rosół z dzika poświęconego Frei nie tchnął w niego dostatecznej siły? Myśli te obciążyły serce Henrika niczym kamień runiczny opowiadający o klęsce.

Patrzył w dal, ku fiordom, gdzie złote słońce odbijało się od fal, i czuł, że nie tylko on zadrżał na te wieści. Gdzieś w głębi lasów i na szerokich równinach inni wojownicy zapewne czynili to samo – ściskali broń, myśląc o przyszłości, którą niósł los. A jeśli bogowie uznali, że nadszedł kres panowania Prokrustira, któż ich powstrzyma?

Chciał mocami Wieszcza przekazać, że jego siła, siła jego ramion, moc ukutej stali jego topora, twardość tarczy, choć drewnianej i niezbyt kunsztownej, oddawała cześć i w pełni była gotowa do walki w imię Króla Prokrustira.

Swoimi metodami, choć przesadnie pobożny nie był, to raczył się zebrać w sile i pokusić o modły by zdrowie królowi wróciło...
Henrik Grønn
Awatar użytkownika
Prokrustir I Siwy
Site Admin
Posty: 289
Rejestracja: czw lis 07, 2024 11:03 pm

Szepty, modlitwy, niespojne myśli. Tworzyły wokół Hrafnbergu wir niewidzialnych linii, strun energii.
Im więcej siły, im więcej emocji biegnie od człowieka, tym struna trwalsza. I dalekosiężna.
Myśli Henrika były jak włócznie. Wyrwały się z iskrzącego wiru i wystrzeliły w odległe zakątki Isheimr.

Jednej ze strun uchwyciła się Ona. Złapana jak na wędkę. Odciągnięta od tego co mogła robić ale co straciło już znaczenie.
Huldra, ślepo podążała przez bezdroża zbierając coś na dobre, i coś na złe.

wiedzma.jpg
wiedzma.jpg (77.58 KiB) Przejrzano 821 razy
Awatar użytkownika
Prokrustir I Siwy
Site Admin
Posty: 289
Rejestracja: czw lis 07, 2024 11:03 pm

Niewidome oczy, zakryte lnianą przepaską, od lat nie widziały ludzkiego świata. Widziały o wiele więcej.
Za to ludzie zdawali się widzieć mniej - jakby ślepota stawała się wzajemna.

Mijała domostwa, mijała ludzi, mijała zwierzęta.
Spirale strun doprowadziły ją do największego domu tej osady.
Nie pytała i nie czekała, weszła.
Awatar użytkownika
Prokrustir I Siwy
Site Admin
Posty: 289
Rejestracja: czw lis 07, 2024 11:03 pm

Huldra weszła do izby, nie zważając na spojrzenia obecnych. Jej krok był cichy, jakby mech wyrastał wszędzie tam gdzie szła. Dookoła zapadła cisza, nikt nie śmiał się poruszyć. Nawet Eldgrimr stał jak wryty, przyglądając się kobiecie. Słyszał o niej. Rzeczy dobre i złe. Postanowił obserwować. Przeznaczenia i tak się nie zmieni.

Wiedźma wyciągnęła skórzaną sakwę. Rozwiązała rzemień i wysypała na posadzkę zawartość – dziwaczne zbiory z podróży. Opadły na ziemię z szelestem: lsniące liście, poskręcane korzenie, kolorowe pióra, bryłki, zasuszone owady a także rzeczy trudne do określenia.

Huldra klęknęła na posadzce i zaczęła sortować znaleziska. Jej ręce poruszały się z wprawą rozdzielając zbiory na dwie kupki podobnych rozmiarów.
Awatar użytkownika
Prokrustir I Siwy
Site Admin
Posty: 289
Rejestracja: czw lis 07, 2024 11:03 pm

Następnie wyciągnęła popękaną drewnianą misę i umieściła ją pośrodku, między dwoma kupkami, a potem zaczęła wybierać składniki. Jedną ręką sięgała po dobre harmonijne zbiory, drugą po te ciemne i złowieszcze. Jej palce tańczyły nad posadzką, łącząc przeciwstawne siły.

Liście i kwiaty znikały w misie, powoli przykrywane korzeniami i pnączami, które oplatały je niczym węże. Pióra unosiły się nad powierzchnią wywaru, by zaraz potem opaść, znikając w mrocznej cieczy. Bryłki ziemi wpadały do misy z głuchym odgłosem, pozostawiając po sobie kręgi na powierzchni wywaru.

Huldra uniosła ręce nad misą i zaczęła szeptać niezrozumiałe słowa. Ciężko byłoby dojść do kogo lub czego wznosi modły a może przekleństwa. Ciemna ciecz w misie poruszała się, wirowała i raz mieniła się słonecznym blaskiem a raz przypominała mroczną otchłań bez dna.

Nagle zamilkła. Chwyciła misę obiema rękami i dmuchnęła w jej wnętrze. Z misy wystrzelił dym który rozwiał się po izbie, wypełniając ją różnymi zapachami - równocześnie kwitnącego sadu, jak i rozkładających się zwłok. Na dobre i na złe.
Awatar użytkownika
Prokrustir I Siwy
Site Admin
Posty: 289
Rejestracja: czw lis 07, 2024 11:03 pm

Ciecz w misie była gotowa. Huldra uniosła naczynie i podeszła do łoża Prokrustira.

— Oto wywar z dobrego i złego, z każdej cząstki tego świata — powiedziała. Wypij go, a przekonasz się, czy pisane jest Ci przeżyć. Albo nie rób nic i gnij jak stary tchórzliwy pies.

Mówiąc to, wyciągnęła misę ku królowi, jej ręce były pewne i nieruchome. Prokrustir wpatrywał się w miksturę ważąc szanse.
Awatar użytkownika
Prokrustir I Siwy
Site Admin
Posty: 289
Rejestracja: czw lis 07, 2024 11:03 pm

Po krótkiej chwili wahania, Prokrustir odsunął głęboko skrywany lęk na właściwe mu bardzo głębokie miejsce.
Wszystko było w rękach przeznaczenia. Przygarnął misę i zaczął pić.
Zablokowany